alewino.

4,6 1654 opinie
Na podstawie opinii z Google

W alewino sezonowa kuchnia spotyka się z winami od małych importerów i producentów, tworząc miejsce na spokojny lunch, kolację albo dłuższe spotkanie przy butelce dobranej do jedzenia. Restauracja mieści się w kameralnym dziedzińcu w centrum Warszawy, więc łatwo ją przeoczyć, ale właśnie tam kryje się jej ogródek i sala łącząca charakter wine baru z autorską kuchnią.

Menu zmienia się wraz z porami roku i opiera na świeżych, regionalnych produktach. Pojawiają się tu między innymi tatar wołowy, ryby, raviolo, warzywa sezonowe, sery, hummus oraz desery. Można zamówić dania wegetariańskie, a także opcje wegańskie i bezglutenowe. To kuchnia dla osób, które lubią konkretne składniki i zmienną kartę zamiast stałego zestawu restauracyjnych klasyków.

Wino jest tu równie ważne jak jedzenie. Do wyboru pozostaje ponad 250 starannie wyselekcjonowanych etykiet z całego świata, dostępnych na kieliszki i w butelkach. Lokal wyrósł ze sklepu z winem, dlatego można przyjść zarówno na kolację, jak i po butelkę do domu.

alewino sprawdzi się na spotkanie towarzyskie, kameralną uroczystość albo firmową kolację. Większe grupy mogą zorganizować wydarzenie na wyłączność, a vouchery są dostępne w wersji papierowej i elektronicznej. Ceny dań i win kierują to miejsce raczej w stronę większego budżetu, ale Bib Gourmand przewodnika MICHELIN dobrze oddaje jego pomysł: autorska kuchnia i starannie dobrane wina bez sztywnej, formalnej oprawy.

Zobacz nas na Instagramie.

Restauracja alewino

Restauracja alewino

@alewino.pl · 13 001 obserwujących

Obserwuj

Opinie gości.

4,6 1654 opinie
Milena Łach

Milena Łach

Całościowo oceniam na 5! Ale… ale może zacznijmy od jedzonka. Jedzonko prze prze pyszne. Ale też z jednym małym ale. Zacznijmy od najlepszych pozycji: zdecydowanie z tych małych to brioche ziemniaczana z cebulą karmelizowaną i trufla i serem - znakomite, dalej hummus - przepyszny Ale domówiliśmy chlebek bo sam był zbyt solo i chlebek był z masłem z czymś czego nie pamiętam ale był znakomity.. to masło… ten chleb… dobra knajpe można poznać po chlebie i maśle i tu się to zdecydowanie sprawdziło! Hummus z tym chlebkiem pyszny ale bez też :) dalej poszliśmy w tuńczyka - również pyszny, zrobiony w stylu azjatyckim i na końcu tatar… dlaczego na końcu? Bo najbardziej na niego czekałam a się najbardziej rozczarowałam - spodziewałam się wow a w wielu miejscach można zjeść lepszego - był dobry, mięso okej ale nic wow - podany na chlebku ale kompletnie nie był przyprawiony i tu się pojawia kolejne ale! Przyprawy nie stoją na stole i trzeba o nie prosić kelnera/kelnerke. Jak się już je dostanie to wcale nie oznacza, że działają - u nas zadziała trzecia solniczka i to tylko w rękach Pani kelnerki, a dalej musieliśmy sobie radzić otwierając solniczkę i sypiać grubą solą - mało przyjemnie jeśli ktoś nie lubi chrupania soli pod zębami. Ja na tyle nie wyobrażam sobie niedoprawionego Tatara, że wolałam przeżyć grubą sól niż jej brak. Dalej dania główne czyli rostbef z puree z selera i sos jakby pieczeniowy oraz flatbread z boczniakiem cebulką i jakimiś sosami - pycha, aczkolwiek skojarzył mi się z miejscową pinserią (ciasto jak pinsa) a nie miejscem z poradnika Michelin - ale pyszne! Na koniec chciałabym podsumować obsługę.. i to największy minus. Pani bardzo uprzejma natomiast… zagaić ją wzrokiem bo mija nas jak szalona graniczy z cudem. Jak już uda się zagaić i coś zamówić to trzeba na to bardzo długo czekać. Głupia rzecz - lampka wina pomarańczowego - dobra 20 minut, gdzie wystarczy przyjść z butelką (bo tak mają w zwyczaju) i nalać :) kolejna sprawa - zapytano nas o desery - bardzo chciałam zjeść deser więc poprosiliśmy o kartę deserów. Czekaliśmy 30/35 minut. Nie doczekaliśmy się wiec jak już udało się ściągnąć Panią kelnerkę to poprosiliśmy o rachunek. I tu też nie tak prosto. Najpierw dostajesz rachunek i potem pytanie jaka płatność i czekasz aż ktoś podejdzie z terminalem. Nie można zapytać od razu kiedy klient wyraża chęć zapłaty? Byłoby szybciej. Zwłaszcza, że mieliśmy rezerwację ograniczoną czasowo - 1.5 h. W trakcie czekania na kartę od deserów dostałam sms jak podobała mi się wizyta i czy jestem zadowolona etc. Trochę faux pas. Także nie takiej obsługi się spodziewałam - nie obwiniam może konkretnie samej Pani ale ogólnie organizacji. Lepiej jestem obsłużona w knajpie nie wyróżnionej gwiazdką, czy też po prostu w przewodniku Michelin. A to właśnie tutaj spodziewałam się „dopieszczenia” - pytania czy jest okej, czy czegoś nie potrzebujemy, czy jak nam się kończy apertitif bądź wino że to kelner zareaguje i zapyta co dalej (w końcu jednak na tym zarabiacie) a tutaj NIC z tego. Jak sam nie poprosisz to nikt się tobą zupełnie nie zainteresuje. Obsługa gorszy poziom niż osiedlowy bar w tym przypadku, chociaż miła jeśli już zaszczyci obecnością. Pani tłumaczyła się grupowa rezerwacja natomiast jeśli przyjmiecie rezerwację i takie ich ilości powinniście mieć do tego dopasowaną liczbę personelu. Jeśli się to kiedyś zmieni dajcie znać chętnie wpadniemy i zrobimy większy rachunek- chcieliśmy ale nikt nie chciał przyjmować od nas zamówienia - deseru i kolejnych lampek wina bądź aperitif. Ps obsługiwała nas szczupła Pani Blondynka z kucykiem.

Opinia z Google · 4 miesiące temu
Maria Catte

Maria Catte

Jeśli nie chcecie się rozczarować kolacją, lepiej tam nie idźcie. Tonik podano w szklance z plasterkiem cytryny, który wyglądał tak, jakby był już wcześniej użyty i wyciśnięty (z kompotu albo z czyjejś szklanki?). Tatar to po prostu bardzo słony mielony surowy wołowy farsz. Stoły były lepkie - ale to chyba standard w takich miejscach. Klimat trochę jak w barze mlecznym, tylko za znacznie większe pieniądze.

Opinia z Google · 2 miesiące temu
Patryk Jablonowski

Patryk Jablonowski

Rewelacyjna restauracja z rekomendacją Michelin. Specyficzny, rustykalny wystrój w minimalistycznym stylu. Krótka karta dań, jednakże każda spróbowana potrawa była wybitnie smaczna. Miła i profesjonalna obsługa. Polecam zarezerwować stolik z wyprzedzeniem, nawet w dni powszednie.

Opinia z Google · 4 miesiące temu
Agnieszka Adamska

Agnieszka Adamska

Powiem tak obsługa super jedzenie pięknie podane i dobre ale…… jak dla przedszkolaków, wejdziemy głodni i wyjdziemy głodni. Ceny kosmos !!!!cena nieadekwatna do ilości .. niestety

Opinia z Google · 2 miesiące temu
Sebastian Czarnecki

Sebastian Czarnecki

Super atmosfera, klimat, miejscówka lekko z boku. Tatar jest podawany zmiksowany ze wszystkim co może nie być idealnym rozwiązaniem dla wszystkich. Broggi ziemniaczany świetny

Opinia z Google · 3 miesiące temu
Agata Gorgoń-Opiełka

Agata Gorgoń-Opiełka

Uwielbiam Ale wino! Za świetne jedzenie sezonowe i profesjonalną obsługę 😊

Opinia z Google · 4 miesiące temu

Miejsce polecane w przewodnikach.

  1. Nocne życie

    Wine bary w Warszawie

  2. Jedzenie

    Fine dining w Warszawie