Opinie gości.
Marek St. Lewandowski
Doskonałe miejsce na spotkania, drobne zakupy, rodzinne i towarzyskie przekąski - aż szkoda, że tylko w piątki, soboty i niedziele. Tu mogę (od czasu do czasu) posmakować prawdziwych serów, a nie wyrobów sero -podobnych, tu doskonała pizza Absolutnie różna od tych serwowanych na mieście. Kuchnie od podlaskiej do orientalnej - dla każdego coś miłego. Piwo drogie, wina w cenach umiarkowanych za to w ogromnym wyborze. Tu nawet ślimaki udało mi się spróbować. Miejsce klimatyczne, świetnie zagospodarowane, ceny na niektóre produkty być może za wysokie, ale obok jest tani bazar i każdy ma wybór. Brak pijaczków, podejrzanego towarzystwa, ceny robią swoje. Ach jeszcze występy, zajęcia dla dzieci ...no nie sposób wymienić. Super.
Jarosław Kalinowski
Hala Gwardii w Warszawie to zabytkowa hala targowa z 1899 roku, położona przy Placu Żelaznej Bramy 1, tuż obok Ogrodu Saskiego Hala Gwardii. Przez lata obiekt funkcjonował jako popularne centrum kulinarne, kulturalne i targ z ekologiczną żywnością, gromadząc lokalnych rzemieślników i rzemieślnicze browary.Aktualny status obiektu:Hala przechodzi obecnie długo wyczekiwany, generalny remont i przebudowę. Władze Warszawy podpisały umowę z nowym operatorem, który ma przekształcić obiekt w nowoczesną przestrzeń gastronomiczno-kulturalną. Zgodnie z planami, obiekt przechodzi kompleksową modernizację konserwatorską – odnawiane są zabytkowe elementy fasady oraz unikalna stalowa konstrukcja dachu.
Monika Janowska
Dość przyjemne miejsce, hipsterskie 🙂, różne restauracje, cukiernie, automaty do gry. Można coś dla siebie wybrać, ale ceny nie są zachęcające, czyli dość wysokie. My za to, co na zdjęciach zapłaciliśmy ok 200 zł dla trzech osób. A jednak nie mieliśmy oddzielnego stolika, pewnego rodzaju prywatności. Kobieta obok cały czas gadała! A stoły takie długie, 8 osobowe? No i wszystko na kartonikach. Ja zamówiłam w restauracji portugalskiej, Madeira, smaczne, ale makaron z krewetkami (4sztuki!) za dużo cebuli i nieestetycznie podane. Ale kalmary i lemoniada pomarańczowa pyszne!
madzia madzia
Z jednej strony miejsce przypomina „targ”, bo są „stragany” gdzie można kupić ekologiczne owoce, soki, mięsa i wędliny czy ryby. Z drugiej strony miejsce nawiązuje do ulicznego street foodu. Kuchnia jest różnorodna, każdy znajdzie coś dla siebie. Na środku znajdują się duże stoły. Miejsce ma duży potencjał, ale według mnie nie do końca wykorzystany. Liczyłam na bardziej „ciasną” zabudowę stoisk, coś na wzór hal w Barcelonie czy w nowym jorku. Ale i tak miejsce warte odwiedzenia. Otwarte tylko w weekend. Szkoda ze cześć miejsc zamyka się długo przed końcem.
Agnieszka
Ciekawe miejsce, gdzi można smacznie zjeść, zrobić zakupy, spędzić czas.. W ciągu dnia można tam kupić produkty w dobrej jakości od lokalnych dostawców (m.in. naturalne kosmetyki, domowej roboty mydła, piwa rzemieślnicze, jakieś warzywa itp.). Poza tym to również wielka jadłodajnia z dobrą muzyką, otwarta do późnych godzin. Liczne miejsca siedzące, przy mniejszych i większych stolikach, niestety niezbyt regularnie czyszczone, więc warto mieć przy sobie mokre chusteczki. Przy okazji często można załapać się na jakieś kulturalne wydarzenia.
Paweł Madejski
Miała klimat, oj miała. Stoiska z wszelaką żywnością, napojami, piwkiem, nalewkami, mini bazarem, różnymi atrakcjami i wydarzeniami. Czekam na remont, jak najszybsze otwarcie i normalne ceny dla ludzi, a nie z kosmosu jak w Browarach Warszawskich czy na Biobazarze, dla garstki bananów..