Opinie gości.
kociek x33
Jedna gwiazdka to i tak za dużo. Przyjechaliśmy z dwulatkiem i noworodkiem, licząc na miłe rodzinne popołudnie, a wyszliśmy bardzo rozczarowani.Okazało się, że dwulatek praktycznie nie może korzystać z większości atrakcji nie wolno wchodzić na wiele konstrukcji ani zjeżdżać ze zjeżdżalni. Dla porównania, na sali zabaw w Blue City nasze dziecko mogło swobodnie bawić się z rodzicem praktycznie wszędzie. Tutaj ciągłe zakazy skutecznie odbierały radość z zabawy. Kolejna kwestia to obowiązkowe, zielone skarpety sprzedawane na miejscu. Są mało estetyczne i ich wciskanie każdemu na siłę pozostawia bardzo złe wrażenie. Największym absurdem jest jednak strefa kawiarniana. Jest oddzielona od reszty i nie można do niej wejść z wózkiem. W efekcie przez prawie dwie godziny siedziałam z noworodkiem... w szatni, między butami, podczas gdy mąż bawił się ze starszym dzieckiem. To naprawdę trudno zrozumieć. Czy nikt nie pomyślał, że na sale zabaw przyjeżdżają całe rodziny, również z niemowlętami? Mama mogłaby w tym czasie spokojnie napić się kawy, a noworodek zdrzemnąć się w wózku. Zamiast tego usłyszeliśmy sugestię, żeby przełożyć dziecko z wózka do fotelika samochodowego. To kompletnie oderwane od realiów. W tym samym czasie rowniez inni rodzice usypiali swojego malucha w szatni a potem siedzieli z nim na zewnątrz podczas gdy ich starsze dziecko bawiło sie w środku. Gratuluje polotu komuś kto to wymyślił... To miejsce jest zupełnie nieprzystosowane dla rodzin z małymi dziećmi. Zdecydowanie nie polecam.
Al Al
Zdecydowanie odradzam. Byłam z 2 letnim dzieckiem. Praktycznie nie mieliśmy miejsca normalnego żeby się pobawić. Połowa atrakcji dla dzieci starszych. Ze zjeżdżalni rodzić nie może zjechać ze swoim dzieckiem, bo zakaz. Kiedy w innych bawialniach świetnie się bawiliśmy razem. Na wejściu zmuszanie kupować te wstrętne zielone skarpety. Po co? Dla 2 latka który przesiedział w piłkach , bo nic innego niema dla niego . A dla rodzica po co, nie rozumiem. Ludzi na sali jest full, powinien być jakiś limit. Strasznie duszno, wentylacja nie działa normalnie. Dobrze że nie wykupiłam na 2 godziny, a tylko na 1 . Podsumowanie 68 zł za godzinę w zielonych skarpetach. Przesada. Nie polecam, na pewno już nigdy tu nie przyjdę.Strata czasu.
Paulina
Bardzo fajne miejsce dla dziecka 2+ Polecam rodzicom zabrać skarpetki antypoślizgowe (dzieciom również). Rodzicom dzieci 2/3 latka polecam ubrać wygodny strój/dres itp bo trzeba się za dzieckiem przeciskać przez różne szczeliny, dosyć ciasne i takie maluchy mają niezłe tempo. Jak znikną z pola widzenia to jest zabawa 🤣 dużo wspinania, trzeba dzieciom pomóc wejść wyżej na zjeżdżalnie. Jest kilka miejsc na zabawę gdzie jest przestrzeń, ale ta największa frajda jest właśnie przeciskanie się przez przeszkody i pniecie się wyżej i wyżej. Dla ludzi bardzo otyłych może to być problem, ponieważ niektóre szczeliny są baaardzo wąskie.
Alina
Najlepsza sala zabaw po tej stronie Wisły. Czysto, nowocześnie i z pomysłem. Dzieci mają mnóstwo miejsca do szaleństwa, a rodzice mogą w spokoju popracować lub wypić kawę w świetnej restauracji. Parking pod samym wejściem to dodatkowy atut. Szczerze polecam każdemu!
Ewelina Grzywaczewska
Polecam miejsce. Czysto i przyjemnie. Małpi gaj jest ogromny. Dzieci cały czas super się bawiły. Dużo wspinania i zjeżdżania. Na górze można zjeść pyszne frytki (duże porcje). Polecam dla dzieci 5 i 4 lata.
Karolina Pas
Gajne, kameralne miejsce z małpim gajem i 2 trampolinami. Dużo zjeżdżalnia. Szatniamprzesttonna z małymi szafkami. Ciekawy wystrój nawiązujący do dżungla. Czysto. Polecam