Przy placu Zbawiciela Na Końcu Tęczy przygotowuje własne lody mleczne i sorbety z prostych składników, bez gotowych past i sztucznych barwników. Smaki zmieniają się sezonowo, więc obok klasyków mogą pojawić się kompozycje z rabarbarem, prosecco, ogórkiem czy pomidorem z malinami.
Lody można zamówić w wafelku, kubeczku albo zabrać w opakowaniu termicznym. W jednej porcji da się połączyć dwa smaki, a duże porcje sprawdzają się wtedy, gdy trudno zdecydować się na jeden. Na miejscu są stoliki wewnątrz i na zewnątrz, więc można wpaść na szybki deser albo zatrzymać się na chwilę przy kawie.
Poza lodami dostępna jest kawa 100% Arabica, także bezkofeinowa, oraz wybrane ciasta na kawałki, między innymi szarlotka, brownie, serniki i bezy. Całych ciast nie da się zamówić, ale na miejscu można dobrać coś słodkiego do lodów lub kawy.
Ciekawostką jest sposób przygotowania bazy: po pasteryzowaniu dojrzewa ona przez około 24 godziny, a dopiero potem trafia do frezera. W godzinach większego ruchu trzeba liczyć się z kolejką, ale właśnie wtedy najlepiej podejść bez planu i sprawdzić, jakie smaki są tego dnia w witrynie.