W warszawskim OKIENKU główną rolę grają belgijskie frytki podawane prosto przez uliczne okienko. Można wybrać klasyczne frytki ziemniaczane albo wersję z batatów, kilka rozmiarów porcji i sos, który zmienia prostą przekąskę w konkretny posiłek.
Sosy są przygotowywane na miejscu, a wśród nich znajdują się klasyczne dodatki, pikantne warianty, lemon mayo oraz opcje wegańskie. W menu pojawiają się też churros i sezonowe propozycje. To miejsce na szybkie jedzenie na wynos, choć przy lokalu można usiąść na zewnątrz i zjeść od razu.
OKIENKO działa od ponad dekady i pozostaje niewielkim, pojedynczym lokalem, a nie siecią. Najlepiej pasuje na spontaniczną przekąskę w okolicy Politechniki Warszawskiej, zwłaszcza gdy chodzi właśnie o chrupiące frytki z porządną porcją sosu. Trzeba liczyć się z tym, że w godzinach większego ruchu tworzą się kolejki, a ceny za porcję zwykle mieszczą się w przedziale 20-40 zł.