W PhotoSquat Warszawa klisza nie kończy się na wyjęciu filmu z aparatu: można ją wywołać, zeskanować i zamówić odbitki w jednym fotolabie. To miejsce skupione na fotografii analogowej, także tej z aparatów jednorazowych.
Do punktu przychodzi się zarówno z rolką Kodaka, jak i z konkretną potrzebą wykonania zdjęcia paszportowego. Skany mogą trafić do klienta elektronicznie, a zdjęcia do dokumentów bywają realizowane od ręki. Wywoływanie i skanowanie często zajmuje tego samego dnia albo mniej niż 24 godziny, zależnie od zlecenia.
PhotoSquat rozwija grupa siedmiu osób związanych wcześniej ze środowiskiem fotografii analogowej w Mińsku. Warszawski projekt ma być czymś więcej niż punktem usługowym: planowana jest ciemnia z miejscem do samodzielnego drukowania, a także warsztaty dotyczące wywoływania, odbitek i technik alternatywnych. Na razie część tych planów jest jeszcze w fazie rozwoju, ale już dziś można tu oddać film, odzyskać zdjęcia w formie cyfrowej i wrócić do papierowych odbitek.