Opinie gości.
Wojciech Zawilinski
Przepiękne, zielone odstępy. Ostoja dzikości zaraz przy uporządkowanych terenach Pałacu w Wilanowie. Szlaki miejscami trudne ale pełne magii. Dodatkowego uroku dodają ruiny budynków pozostałych po Parku Romantycznym Potockiego. Warto je wszystkie odwiedzić nawet jeśli trzeba odbić kawałek. Woda w kanale z kolei z opadającymi gałęziami drzew nawet w słoneczny dzień nabiera poświaty mgły, tylko tyle, że pod taflą wody. I której można doświadczyć także w trakcie dnia, nie tylko wcześnie rano... Cud, że tak blisko serca Dzielnicy kojarzącej się z deweloperką uchował się tak dziki zakątek. I w ogóle mało znany wśród mieszkańców Warszawy - jeśli jeszcze nie byliście, po stokroć polecam odwiedziny! Dobrze, że od 1996 roku jest chroniony jako leśny rezerwat przyrody. Obejmuje obszar między Jeziorem Wilanowskim, rzeką Wilanówką i Kanałem Sobieskiego, na terenie obszaru Morysin. Szkoda tylko, że nie wszyscy potrafią to uszanować. Zwłaszcza przy kanałku można znaleźć sporo śmieci pozostawianych przez wędkarzy i nie tylko. Warto mieć podczas wędrówki worek i rękawice a nuż uda się nam coś przy okazji pozbierać? Nam ze znajomymi podczas wycieczki udało się zebrać i wynieść stamtąd całkiem sporo 😉
Anna Dąbkowska
Fajny szlak na dłuższy spacer. W lesie poukrywane ruiny dawnych zabudowań. Gdy nie ma liści na drzewach ładny widok zza jeziora na pałac w Wilanowie. Teren podmokły, wilgotno, miejscami sporo błota. Mimo że teren raczej dziki, to niestety nie jest zbyt cicho, zewsząd słychać miasto. Dla urozmaicenia widoków zza drzew co jakiś czas wyłaniają się kominy EC Siekierki ;) Chyba nie ma oficjalnego parkingu, auto można zostawić przy drodze skręcając od ulicy Vogla, po drugiej stronie pałacu w Wilanowie.
Michał Oleksiejuk
Niewielki rezerwat przyrody oddalony kilka minut od cetrum Warszawy i "rzut beretem" od Wilanowa. W rezerwacie znajdziecie 4 miejsca do odwiedzenia - ruiny bram lub budynków. Duże kółko wokoło całego rezerwatu to ok. 7km ale pamiętajcie - jest to rezerwat a nie typowy miejski las, więc momentami jest tam dużo przedzierania się przez powalone drzewa i bujną roślinność. Ogrom drzew i pobliskie jezioro rekompensują jednak trudy wędrówki!
Ania
Raczej dla wielbicieli spacerów terenowych, szczególnie po deszczu jest sporo błota. Wewnątrz ruinki kilku małych budowli, niestety zabezpieczone blachą, co szpeci i odbiera urok, ale zapewne służy ochronie. To rezerwat, więc za spacer z psem grozi mandat:( Rowery również zabronione, co nie znaczy, że nie da się przejechać;) Widziałam nie tylko rowerzystów, ale i mamy z wózkami, więc da się:)
Marta M.
Piękny rezerwat, niestety podczas mojej wizyty trafiłam na cztery grupy właścicieli psów. Bez kagańca i bez smyczy. To jest REZERWAT znaki są widoczne - żadnego psa tu nie powinno być. Ludzie ignorują wszystkie zakazy, mają naszą przyrodę gdzieś. Gdy to widzę, aż się we mnie gotuje- wlepiałabym mandaty od rana do wieczora.
Szymon Stogawski
Niezwykłe miejsce. Rzeczka, polany, las. Istny koncert ptaków. Ja spotkałem i raniuszki, i zimorodka, sarny, bobry, dziki, słowiki itd itd . Coś niezwykłego!! Można podziwiać tę przyrodę na oficjalnym kanale YT kemoticon. Link do raniuszków z bliska: https://youtu.be/-vYKP7nGxnQ?is=Umia1NoUmNYZOX2Q