TEPfactor Warszawa zamienia wspólne wyjście w kilkugodzinną grę, w której drużyna przechodzi przez 25 wyzwań wymagających siły, sprytu, zręczności i cierpliwości. Na około 1500 m² czekają trzy poziomy trudności: Bronze, Silver i Gold, a każdy zespół sam wybiera zadania i może próbować ich ponownie.
Gra nie przypomina klasycznego escape roomu. Nie trzeba rozwiązywać jednej historii w ustalonej kolejności, a postęp drużyny jest obsługiwany elektronicznie. Wyzwania obejmują między innymi przeszkody ruchome, zadania logiczne, elementy równowagi i pomieszczenia o ograniczonej widoczności. Zespół liczy od 2 do 6 osób, więc można przyjść ze znajomymi, rodziną albo grupą z pracy.
To propozycja także dla osób, które nie uważają się za wysportowane. Zadania są różnorodne, dlatego obok prób siłowych pojawiają się konkurencje na myślenie, koordynację i dokładność. Uczestnicy powinni mieć co najmniej 10 lat, 140 cm wzrostu, wygodny strój oraz zmienne obuwie sportowe. Na grę najlepiej przeznaczyć minimum trzy godziny, choć nie ma sztywnego limitu czasu.
W warszawskim obiekcie organizowane są urodziny, wieczory kawalerskie i panieńskie, wycieczki szkolne oraz imprezy integracyjne. Firmy mogą połączyć grę z cateringiem, pobytem w strefie chillout i spotkaniem w sali konferencyjnej dla maksymalnie 35 osób, a przy większych wydarzeniach dostępny jest także wynajem całego obiektu. Gra może odbywać się po angielsku.
Na miejscu działa bistro z przekąskami, napojami, kawą i herbatą, są też zamykane szafki na rzeczy osobiste. TEPfactor spodoba się tym, którzy wolą wspólne działanie i serię krótkich prób od biernego oglądania atrakcji, choć osoby niecierpliwe mogą odczuć, że niektóre zadania wymagają wielu podejść.