Opinie gości.
Wielki Kaleson
Dziwi mnie, że podobne instytucje otrzymują zwykle entuzjastyczne albo przerażające opinie. No to pewnie nie dam 5/5, ani 1/5, co? Posyłałem dziecko do tego żłobka i trochę widziałem. A więc: - średnią rotację opiekunek (3 w ciągu 2 lat) przy 4 zajmujących się grupą, -> powiedzmy 3/5 pkt. - zwykle spore zaangażowanie pań w opiekę nad dziećmi, pewne popychanie nas do odwiedzin w różnych poradniach było (póki dziecko płacze - OK, jest na rękach, ale jak trochę „rozrabia”, to oj, może je sprawdźcie) pewnie sam bym tak robił, ale oceniam nie po sobie, -> powiedzmy 4,5/5 pkt. - jedzenie jadalne (nie próbowałem, bo jak?) - nie było problemów, jadłospisy ciekawe, -> powiedzmy 3-5/5 pkt. - ładny ogródek (z podziałem na tereny dla grup), niektóre części wyposażone dobrze - nie wszystkie, a ostatecznie piłki też są, -> powiedzmy 4/5 pkt. - byliśmy w starym skrzydle budynku, może bywa piękniej, ale liczy się czystość, a zabawki są -> powiedzmy 4/5 pkt. - spotkania „integracyjne” dla rodziców i dzieci co miesiąc - dwa, psycholog w żłobku (nie, że tylko w gabinecie), piosenki, nawet tańce grupowe, -> powiedzmy ?? - OK, ale jak to ocenić? - chore dzieci są „wyławiane”, ale bez przesady - dziecko chodzące bez gluta, to tylko w domu. A jak wyskoczyło maleństwu >38 stopni, czy czerwone oczy to naturalne, że trzeba je było zabrać, -> powiedzmy ?? - OK, ale jak to ocenić? Zawsze liczy się też na kogo z kadry się, bo jedno dziecko woli tak, inne owak i to też często się zmienia wraz z dorastaniem, no i zawsze mogą być tarcia z rodzicami. Nie mogę polecać / nie polecać, bo nie mam porównania. Żłobki publiczne nie śpią na kasie, więc nie ma co oczekiwać cudów na kiju (inna rzecz, że te „cuda” nie są kluczowe). Moje wrażenia były pozytywne.
Martyna
Wspaniałe miejsce! Przepyszna kuchnia na miejscu - argument, który był dla mnie kluczowy przy wyborze placówki. Złobek posiada duży ogród w starodrzewiu, który podzielony jest na pododdziały. Dzieci regularnie wychodzą na zewnątrz. Sam budynek jest położony w strefie pieszej co sprawia, że okolica jest przyjazna maluchom. Pomieszczenia są czyste i zadbane. Rodzice cyklicznie zapraszani są na wspólne spotkania twórcze, a na koniec każdego dnia rodzic dostaje informację o tym jak minął dzień jego maluchowi i co się wydarzyło. W tym żłobku pracują ludzie z powołania. Panie traktują dzieci indywidualnie, podmiotowo i z ogromnym sercem. Pozdrawiam całą kadrę mojego Marusia i Mironka, bo chodziła tu w odstępie dwóch lat dwójka moich dzieci. Rzadko zostawiamy opinie w Internecie kiedy jesteśmy zadowoleni, więc dodam może jeszcze za tych wszystkich, których z znam, że jest to żłobek rodzinny w takim sensie, że rodzice posyłają do niego kolejne swoje pociechy:) Zatem szczególne podziękowania również dla Pani Mai st. Pielęgniarki i Pani Dyrektor za tworzenie bezpiecznego i przyjaznego miejsca dla każdego dziecka, każdego dnia :)
Katsiaryna Osipava
Сieszymy się, że nasze dziecko wchodzi do tego żłobka! Pierwsza rzecz, którą chcę zauważyć, jest bardzo przyjazna, ciepła atmosfera, za co należy podziękować całemu personelowi żłobka. Syn miał trudną adaptację, ale teraz tańczy rano i nie może się doczekać, kiedy będziemy już we żłobku, a pod koniec dnia przytula pani sto razy, nie może się rozstać. I za to mam podziękowania dla Pani Anny, Pani Katarzyny, Pani Beaty i Pani Diany. Dają dzieciom tyle miłości! I dzięki ich wsparciu mój syn bardzo lubi żłobek. Tutaj znajduje się również doskonała kuchnia i place zabaw.
Ryszard Paluch
Tu kiedyś było przedszkole. Chodziłem do niego w końcówce lat 50-tych. Pamiętam, jak na stołówce piliśmy mleko z proszku i jedlismy (m.in.) kanapki z żółtym serem z darów cioci UNRRY. A jak spożywaliśmy obiad i ktoś nie zdążył zjeść zupy, to drugie danie nakladali do talerza z zupą. To były czasy drylu i dyscypliny.
Natalia Szumska
Świetny żłobek. Ciocie zaangażowane, profesjonalne, opiekuńcze i z mnóstwem pomysłów. Jedzenie pyszne i różnorodne. Codziennie nowe piosenki, wierszyki, tańce. Wyposażenie (zabawki, place zabaw) też super. Córka jest bardzo zadowolona, więc rodzice też :)
Olga Zajączkowska
Córka bardzo chętnie chodzi do żłobka. Mimo, że jest alergikiem, to nie było problemu z jej dietą. Kuchnia jest na miejscu. Codziennie przynosi prace plastyczne. Dzieciaki mają fajne, zacienione podwórko.