ŹRÓDŁO.

4,7 1048 opinii
Na podstawie opinii z Google

Na warszawskiej Pradze-Północ ŹRÓDŁO łączy nowoczesną kuchnię polską z wine barem, w którym karta win jest równie ważna jak jedzenie. To miejsce na spokojną kolację, spotkanie przy małych talerzach albo kieliszek naturalnego wina i coś do podzielenia.

W menu pojawiają się sezonowe produkty, polskie sery zagrodowe, kiszonki, pieczywo na zakwasie i dania inspirowane tradycyjnymi smakami. Wśród charakterystycznych pozycji są kopytka z palonym masłem i serem Bursztyn, tatar wołowy oraz warzywa przygotowywane zgodnie z porą roku. Karta zmienia się regularnie, a dostępne są także opcje wegetariańskie, dania na wynos i catering.

Dużo dzieje się również w kieliszku. ŹRÓDŁO serwuje wina naturalne, biodynamiczne, pomarańczowe i klasyczne, w tym polskie propozycje, a także piwa, cydry i koktajle. Można zdać się na dobór wina do jedzenia albo wybrać coś z oferty na kieliszki.

Wnętrze jest swobodne i roślinne, z dużymi oknami, otwartą kuchnią, półkami z winami oraz ogródkiem. Lokal jest przyjazny psom i dostępny dla osób poruszających się na wózkach. ŹRÓDŁO znalazło się w selekcji Michelin od 2025 roku, a jego karta win jest wymieniana także w Star Wine List.

Zobacz nas na Instagramie.

ŹRÓDŁO

ŹRÓDŁO

@zrodlo_wwa · 15 783 obserwujących

Obserwuj

Opinie gości.

4,7 1048 opinii
Michal

Michal

Niestety, mimo rekomendacji Michelin i wszystkich zachwytów w opiniach, przeżyliśmy duże rozczarowanie. Jest to jedna z tych restauracji, gdzie jedzenie wygląda lepiej, niż smakuje. Zaczęliśmy od pieczywa z masłem Cafe de Paris. Chleb był pyszny, ale masło mimo że powinno składać się z intensywnych smaków, było zupełnie płaskie. Tatar wołowy był zmielony na papkę, co było okrutnym potraktowaniem tego mięsa, które w dodatku było bardzo zimne, a całości dopełniał syrop pomarańczowy, który spowodował, że smakowało to jak marmolada, a nie jak tatar. Z kolei tatar z jelenia był podobno siekany, choć konsystencja przypominała ten wołowy na szczęście smak był lepszy i mięso nie było tak zimne, ale też nie było to danie pyszne, głównie z powodu konsystencji. Sandacz mógłby być bardzo smaczny, danie z potencjałem, gdyby nie to że został totalnie przesolony, zabijając całkowicie smak delikatnej ryby. Jako miły gest został on zdjęty z rachunku. Kopytka zaś, po których spodziewaliśmy się intensywnego smaku palonego masła i dojrzewającego sera, były zupełnie płaskie smakowo, rozgotowane i za miękkie. Smacznymi daniami był żurek i jagnięcina z sosem demi-glace, jednak ta druga była naprawdę małym daniem za 126 zł. Generalnie dania główne są dość małe, a ceny wysokie. Ceny win także mocno przesadzone, w granicach 40 do 50 zł za kieliszek 125 ml. W rezultacie, w sobotni wieczór połowa restauracji pusta. Obsługa bardzo miła. Czy było to straszne doświadczenie? Nie, było tak sobie, dalece poniżej oczekiwań. Czy szybko tam wrócę? Raczej nie. P.S. Drogi właścicielu, dobra rada, piłeś, nie pisz, bo tu ewidentnie było pite... Chyba, że jesteś aż takim narcyzem, zaimpregnowanym na krytykę, że jeśli gość ma inne zdanie, tym gorzej dla gościa. Właściwie bardziej klienta, niż gościa, bo ciężko się poczuć jak gość u takiego gospodarza. Nigdy nie widziałem tak żenującej odpowiedzi właściciela lokalu. Obrażanie gości, sugerowanie, że jedzą byle co, byle gdzie, bo u Was im nie smakowało, to jest naprawdę dowód małości. Pycha kroczy przed upadkiem. Tym samym utwierdziłem się w przekonaniu, że nie warto tam wracać, a ocena była i tak bardzo zawyżona. P.S. 2. Przeciwieństwem plaskich smaków, są smaki wyraziste. Ktoś prowadzący restaurację powinien to wiedzieć. A ryba była przesolona już jako składowa dania, a nie przez kawior. Polecam czytanie ze zrozumieniem. To że tatar był z miodem i pomarańczą, nie musiało od razu oznaczać, że będzie mieć smak i strukturę marmolady, a skoro taką miał, to ja mam prawo o tym napisać. Chciałem być dyplomatyczny, ale powinienem był napisać wprost, że był po prostu ohydny. Dojrzej Pan do karmienia ludzi, bo ta opinia była wspólną czterech osób przy stole, więc może nie wszyscy się mylą.

Opinia z Google · Edytowano 6 miesięcy temu
Jonna

Jonna

Zaczniemy od obsługi. Michał na medal❣️ Chciałabym napisać, że obsługa była genialna od wejścia ale nie mogę ponieważ było to powitanie zza szyby 😊 gdy czytaliśmy menu stojąc jeszcze przed restauracją. W Źródle zastaniecie bardzo nieszablonowy wybór win. My polecamy hiszpańskie czerwone pachnące skórą el Rall i polskie Chardonnay z Wieliczki oraz świetnie skomponowane smakowo przystawki: 1. Pasztet z gęsi z burakiem i ogórkiem kiszonym - kompozycja smaków mistrza 2. Kiszonki i pieczywo z masełkami - cudownie kolorowe 3. Tatar wołowy z emulsją pomarańczową - zaskakujące i niezapomniane 4. Burak z kozim serem - kompozycja kompletna Co można więcej powiedzieć? Miejsce jest przyjazne, wygodne, takie, do którego chce się wracać. Rekomendacja Michelin jest zasłużona. A my dodajemy do niej poczucie prawdziwej gościnności. Polecam!

Opinia z Google · 4 miesiące temu
Michał Makuch

Michał Makuch

Jedzenie ładnie wygląda, ale w smaku większości dań czegoś brakuje (zazwyczaj soli i pieprzu). Dałbym słabe 4 gwiazdki, ale nie przy tych cenach i wielkości porcji. Największy plus chleb z palonym masłem, kotlet mielony z jagnięciny (choć jako całe danie to już się nie broni - mizeria bez smaku i niedoprawione pure) i bakłażan. Największy minus to udziwniony tatar. Rozumiem, że chodzi o eksperymenty, ale tutaj zgubiono istotę tatara, czyli mięso (nie czuć ani smaku, ani konsystencji, wodnisty i zdecydowanie za słodki). Kiszonki ok, sery bardzo dobre, kopytka smaczne choć sos niezbyt nieudany (niby palone masło, ale jakby rozwodnione), kulki z bryndzy trochę nijakie, raków nie warto (masa zabawy, niewiele mięsa, szkoda kasy).

Opinia z Google · 4 miesiące temu
Maciej L

Maciej L

Pierogi z gęsią (?) całkiem dobre, nadzienie bardzo dobre, ciasto dobre jedynie masło palone mogłoby być bardziej palone, bo było niewyraźne tak jakby nie do końca procesu palenia doprowadzone. Porcja też mogłaby być większa. Kotlet mielony z jagnięciny był dobry i dorodny. Można by popracować nad podaniem i wyglądem potraw na talerzu. Klimat trochę nie do końca fajny, bo dużo rodzin z dziećmi było akurat i akustyka miejsca sprawia, że jest gwarno i głośno. Wystrój mało odkrywczy, to już było 1000 razy - sentyment do prl i zastawy babciowej plus dużo kwiatów. Obsługa bardzo uprzejma, ale mogłaby bardziej zwracać uwagę na klientów czy nie potrzebują tej obsługi i częściej/uważniej obsługiwać.

Opinia z Google · 3 miesiące temu
Dagmara Smulewicz

Dagmara Smulewicz

Polecam gorąco. Niesamowite smaki połączone w ciekawy i zaskakujący sposób. Oleje z koperku i pietruszki oraz pomarańczowe wykończenia zostają w pamięci na długo. Bardzo dobra karta win i świetna obsługa, która zna doskonale każdą potrawę, którą serwuje. Cudowny szef kuchni z wielkim sercem i pasją do swojej pracy. Miejsce warte powrotów 🩵

Opinia z Google · 3 miesiące temu
Monika D

Monika D

Wspaniałe kulinarne doświadczenie! Wszystko pyszne! I tatar, makrela, ser kozi i na koniec sernik z porzeczkami i borówkami!

Opinia z Google · miesiąc temu

Miejsce polecane w przewodnikach.

  1. Jedzenie

    Restauracje w Warszawie na randkę

  2. Jedzenie

    Restauracje polskie w Warszawie

  3. Jedzenie

    Fine dining w Warszawie