W Baires Warsaw steki trafiają na parrillę, a kuchnia prowadzona przez pochodzącego z Argentyny Lucasa Arce opiera się na tradycji asado. Otwarta kuchnia pozwala podejrzeć pracę grilla, a argentyńskie flagi i piłkarskie pamiątki dopełniają wystroju lokalu na warszawskim Powiślu.
W karcie są między innymi picanha, rib eye, bife de chorizo, antrykot, rostbef, żeberka i skirt steak. Na początek można wybrać empanady, provoletę albo grillowaną kość szpikową, a później sięgnąć po choripana, milanesę napolitanę, sorrentinos lub pizzę porteñę. Mięso jest importowane z Argentyny, a do dań można dobrać argentyńskie wino.
To lokal na konkretną kolację ze znajomymi, większe spotkanie albo spokojny wieczór przy steku. Porcje są treściwe, choć dodatki i napoje mogą wyraźnie podnieść rachunek. Dla osób, które nie jedzą mięsa, znalazły się między innymi warzywne empanady i inne dania bezmięsne.
Baires Warsaw działa także na wynos, a obsługa porozumiewa się po polsku, angielsku i hiszpańsku. Najlepiej odnajdą się tu osoby, które chcą spróbować argentyńskiej parrilli w swobodnym lokalu, zamiast kolejnej restauracji z przypadkowym stekiem w karcie.