La Bàn.

4,6 1214 opinii
Na podstawie opinii z Google

La Bàn prowadzi w centrum Warszawy kuchnię wietnamską opartą na smakach północy, centrum i południa kraju. W karcie można przejść od klasycznego phở bò i bún cá do dań z woka, curry, bo luc lac czy bo la lot.

To miejsce na konkretny obiad, szybki lunch albo spokojne spotkanie przy kilku różnych talerzach. W menu pojawiają się wołowina, kaczka, kurczak, ryby, owoce morza i tofu, a osoby jedzące roślinnie znajdą własne wersje phở, curry, dań z makaronem i propozycji z tofu. Wśród często wybieranych pozycji są też sałatka z mango i magic bowl.

Do jedzenia można dobrać kawę wietnamską, azjatyckie koktajle, lemoniadę, piwo albo wino naturalne. Dostępne są lunche, sezonowe specjały i weekendowe dania, a posiłek można zjeść na miejscu, zamówić na wynos lub z dostawą.

Nazwa La Bàn oznacza po wietnamsku kompas, co dobrze pasuje do karty prowadzącej przez różne regiony kraju. Lokal zdobywał też wyróżnienia w plebiscycie Orły Gastronomii. Dla kogoś, kto chce zacząć od znanego phở albo spróbować mniej oczywistych smaków Wietnamu, to adres z kartą pozwalającą wybrać własny kierunek.

Zobacz nas na Instagramie.

La Bàn

La Bàn

@laban_warsaw · 5957 obserwujących

Obserwuj

Opinie gości.

4,6 1214 opinii
Przemek Butta

Przemek Butta

Poprzednie oceny 2 lub 3 zawsze na 5 gwiazdek. Niestety muszę zmienić swoją ocenę tej restauracji. Bywałem tu wiele razy, organizowałem nawet urodziny mojego taty i mam z tym miejscem sporo miłych wspomnień. Po dzisiejszej wizycie mam jednak wrażenie, że to był ostatni raz. Zamówiliśmy dwie przystawki, dwa dania główne oraz napoje. Ceny wyraźnie wzrosły, natomiast jakość – niestety – znacząco spadła. Ta restauracja była kiedyś wyjątkowa, z bardzo ciekawą kartą. Przez lata próbowałem wielu pozycji i nigdy nie miałem żadnych zastrzeżeń. Do dziś. Roladki z wołowiny jako przystawka były twarde, gumowe i mało smaczne – w praktyce zjadłem jedynie makaron i sałatę. Druga przystawka, bułeczka z tofu, w zasadzie smakowała wyłącznie sosem barbecue. Nic szczególnego, do tego warto zaznaczyć, że sos jest dość ostry, czego w karcie nigdzie nie zaznaczono. Dania główne: smażone tofu z sałatą i makaronem było w porządku, choć kiedyś było tam dużo więcej ziół – dziś praktycznie sama sałata. Największym rozczarowaniem był jednak „kurczak smażony w woku”, który okazał się kurczakiem duszonym w mleku krowim i kokosowym. Bardzo dziwna pozycja, bardziej pasująca do restauracji indyjskiej. W karcie nie ma żadnej informacji, że danie jest duszone ani że zawiera mleko. Kelner zaproponował wymianę dania, ale byliśmy już tak zmęczeni całą sytuacją, że po prostu skończyliśmy posiłek i wyszliśmy. Jedzenie w stosunku do ceny jest przeciętne, niczym się nie wyróżnia. Nie wiem, czy zmienił się kucharz, właściciel, czy koncepcja miejsca, ale restauracja całkowicie straciła dla mnie swoją magię. Rachunek 210 zł, a finał – dojadanie w innym miejscu. Nie polecam. Sam raczej już tu nie wrócę.

Opinia z Google · 8 miesięcy temu
Emilia Bolczyńska

Emilia Bolczyńska

Miałam okazję odwiedzić to miejsce kilkukrotnie i zawsze byłam pod wrażeniem. Niestety, wczorajsza wizyta okazała się sporym rozczarowaniem. Pomimo tego, że lokal był niemal pusty, zamówione dania, choć skrajnie różne, nie spełniły naszych oczekiwań. Trudno mi znaleźć odpowiednie słowa. Makaron w moim daniu był mocno rozgotowany, sprawiał wrażenie odgrzewanego. Kaczka była gumowata, a cena dania przekraczała 50 złotych. Zjadłam zaledwie niewielką część. Moja znajoma również otrzymała rozgotowany makaron. Świeże zioła ograniczały się do kilku kiełków i odrobiny kolendry. Obsługa zauważyła, że nasze dania pozostały niemal nietknięte, jednak nikt nie podszedł, aby zapytać, czy wszystko jest w porządku. Sytuacja została całkowicie zignorowana, co sprawiało wrażenie, jakby personel był świadomy niskiej jakości podanych potraw. Szkoda, że miejsce o tak wysokim poziomie mogło tak mocno się popsuć. Nie polecam.

Opinia z Google · 5 miesięcy temu
Aga Gwiazda

Aga Gwiazda

Mam bardzo mieszane uczucia. Byłam dwa razy. Za pierwszym razem jedzenie było bardzo dobre, za drugim w sumie też. W obydwu razach brakowało trochę balansu w daniach ale poprosiłam o limonkę i sobie balans wprowadziłam sama. O ile jedzenie ok, o tyle atmosfera w lokalu bardzo dziwna. Za pierwszym razem siedziałam na górze i tego nie zauważyłam ale za drugim razem nie dało się tego zignorować. Muzyka? Amerykański rap, który nijak pasuje do profilu restauracji. Obsługa zajęta rozmowami między sobą. Przechadzanie się po restauracji prowadząc rozmowę na temat wynagrodzeń i tego kto pracuje, a kto już nie jest mocno niestosowne. Trzy osoby z obsługi na trzy stoły w restauracji, a nikt nie zauważył, że dawno zjadłam i czekam na rachunek. Naprawdę dziwne doświadczenie. Jakbym weszła do obcych osób na przyjęcie, na które nikt mnie nie zapraszał.

Opinia z Google · 5 miesięcy temu
Sonia Zerman

Sonia Zerman

Rezerwacja z Finebite. Po tym jak z mężem spędziliśmy dłuższą chwilę na wybraniu dania, kelner odbierając zamówienie poinformował nas, że dzisiaj to danie jest niedostępne. Poprosiliśmy więc, żeby dał nam chwilę na wybranie czego innego. Gdy wrócił, poprosiłam o boczek, na co kelner odparł, że tego również nie ma. Zwróciłam więc mu uwagę: „Byłoby dobrze gdyby Pan zawczasu uprzedzał o tym czego nie ma.”. Na to kelner odpowiedział „Mhm, taaak”. Żadnego zwykłego „przepraszam”... Niestety taka obsługa nie wzbudza sympatii - zblazowany kelner bez dobrych manier. Oczywiście nie wymagam, żeby każdy zawsze był cały w skowronkach, jednak uprzejmość jest ważna w tym zawodzie. Jedzenie było smaczne, niestety niedługo po opuszczeniu restauracji oboje dostaliśmy zatrucia pokarmowego.

Opinia z Google · 6 miesięcy temu
Dorota Konasiuk

Dorota Konasiuk

To był nasz pierwszy raz w La Ban, ale na pewno nie ostatni. Trafiliśmy tam z polecenia znajomych i fakt nie rozczarowaliśmy się. Lokal z zewnątrz niepozorny, nie wiem czy bym weszła z ulicy , ale po przekroczeniu drzwi miła i przyjazna atmosfera .. świetna i pomocna obsługa, bo ogarnąć za pierwszym razem menu nie jest łatwe 😉 zamówiliśmy zupę pho, krewetki, curry z wołowiną, sałatkę z mango.. ta sałatka skradła nasze serce niby proste składniki mango cebula orzeszki krewetki, ale w połączeniu z sosem WOW.. chce wrócić na sałatkę

Opinia z Google · rok temu
Tomasz Laskus

Tomasz Laskus

Super miejsce dla fanów orientalej kuchni, ale też dla kogoś kto chcę spróbować czegoś nowego. Wybór dan jest naprawdę przyzwoity. Potrawy są super doprawione. Warto spróbować kaczki i wołowiny w różnych wariantach. A na deser kawa i coś słodkiego. Miejsce idealne na każdą okazję. Dla par, singli, obiad z rodziną czy na wypad ze znajomymi.

Opinia z Google · 5 miesięcy temu

Miejsce polecane w przewodnikach.

  1. Jedzenie

    Restauracje wietnamskie w Warszawie