MEATing Restaurant.

4,7 588 opinii
Na podstawie opinii z Google

MEATing Restaurant na warszawskim Mokotowie łączy sezonowane steki z polskiej wołowiny z daniami z owoców morza. Mięso pochodzi z Warmii, a w menu pojawiają się między innymi rib eye, T-bone, tomahawk, rostbef i polędwica.

To dobry adres na konkretną kolację, lunch, randkę albo spotkanie biznesowe. Oprócz steków można zamówić krewetki, mule, kalmary, ośmiornicę, homara czy deskę owoców morza. Są też tatary, policzki wołowe, burgery, sałatki, zupy i dania Surf & Turf, które łączą mięso z owocami morza.

W porze lunchu dostępne są między innymi burger, stek i fish & chips. Wieczorem łatwo zbudować większą kolację, wybierając deskę steków albo owoców morza i dobierając do niej wino, koktajl lub inne pozycje z baru. W menu znalazły się również dania wegetariańskie.

Lokal przyjmuje rezerwacje, realizuje zamówienia z dostawą i przygotowuje wydarzenia prywatne oraz firmowe. Można zorganizować kameralne spotkanie przy jednym stole, wynająć główną salę albo cały lokal dla grupy do 50 osób.

MEATing sprawdzi się szczególnie wtedy, gdy przy jednym stole ktoś ma ochotę na soczysty stek, a ktoś inny na owoce morza. To właśnie takie połączenie, zamiast menu skupionego wyłącznie na mięsie, nadaje temu miejscu charakter.

Zobacz nas na Instagramie.

MEATing Restaurant

MEATing Restaurant

@meating.restaurant · 1669 obserwujących

Obserwuj

Opinie gości.

4,7 588 opinii
Kanał na YT (a)

Kanał na YT (a)

Nie wiem skąd dobre opinie o tym miejscu. Myślicie, że paragony grozy to tylko nad polskim morzem albo w górach? No to proszę przeczytać. Najtańszy stek około 45 zł za 100g, oczywiście z kością, droższe bez kości 60-65 zł. Najmniejsze dostępne to ponad 400g, nam się trafił chyba około 460, więc na wstępie ponad 200 zł za mięso. 600 zł za kilogram, nieźle. No ale samego steka przecież się nie je: 20 zł za 3 ziemniaczki, 8 zł za sos, 20 zł za jarzynkę. To może chociaż broni się jakością? No średnio. Stek Tbone z kością kwaśny, dużo niejadalnych części, przerostów. Rib eye ok, ale nie powala smakiem ani miękkością, aksamitnością, większość kawałków trzeba było kilkadziesiąt sekund rzuć - choć w porównaniu do Tbone dużo lepszy. Ale steki to i tak najlepsze co się nam trafiło (oprócz zupy rybnej, która była niezła). Sałatka nicejska to totalna porażka. Stek z tuńczyka okropnie suchy, jakby był upieczony, odłożony na godzinę i leciutko odgrzany, poza tym zupełnie bez smaku, okropieństwo za bagatela 72 zł, tuńczyka było tam może 150 gramów, reszta składników to między innymi oliwki, jajko, mix sałat. Tatar ze szparagami i sosem duńskim bez smaku, mdły, ale przynajmniej mięso dobre jakościowo, siekane. Wino ok, lemoniada ok. No to teraz SERWIS xD Za to, że kelner zrobił co do niego należało, czyli przyniósł jedzenie oraz za to, że kucharz jedzenie przygotował, zapłaciliśmy 10% wartości rachunku, w tym przypadku jakieś 78 zł. Bezczelność właściciela nie zna granic, bo serwis płaci się od 300 zł, a przy ich cenach za steka 200 zł + napój, jedna osoba zrobi taki rachunek. Oczywiście można zamówić zupę za 50 i napój za 30, wtedy NAWET 3 osoby jakoś się zmieszczą w tych 300 zł. Nie spotkałem się jeszcze z restauracją, która dolicza serwis od rachunku, a nie liczby osób - chyba lepiej, jak 2 osoby zamówią jedzenie za 500 zł, niż jak 10 osób weźmie po małym daniu i jeszcze rachunek chcą dzielić? Podsumowując - jakby jedzenie było genialne, jeszcze jakoś mógłbym zrozumieć te ceny, ale jest słabo, nawet bardzo słabo, a lokalizacja to Puławska, a nie Centrum z czynszem kilkadziesiąt tysięcy miesięcznie za sam lokal. 3 małe przystawki + 2 steki i dodatki + 2 kieliszki wina i lemoniada = 780 zł rachunku. Nie jesteście żadną restauracją premium, a trudno znaleźć wyższe ceny na Mokotowie czy nawet w centrum.

Opinia z Google · 3 miesiące temu
Piotr Kieniewicz

Piotr Kieniewicz

Najpierw ogólnie: miejsce do odwiedzenia ponownie. Jedzenie: Bardzo fajnie, że jest tu menu na lunch. Porcje są mniejsze i ceny mniejsze. Ale też czasu na lunch jest mniej niż na porządny obiad czy kolację. Kiedy piszę "mniejsze", a zamówiłem steka z rostbefu, to chcę powiedzieć, że dla niektórych będzie to porcja zupełnie wystarczająca: stek 100-120 g (mierząc na oko, niech mi szef kuchni wybaczy, jeśli źle oceniłem, ale nie mam zwyczaju brać ze sobą wagi), trochę frytek zrobionych z ziemniaków (a nie z jakiejś pasty) i nieduża, ale naprawdę wystarczająca porcja sałatki - miałem zmodyfikowanego coleslawa, ale podobnie jest z sałatką zwaną MIXem, czyli sałatą z pomidorkami i cebulką, na ile zdążyłem przyuważyć, co jedli inni. Po daniu głównym wzięliśmy deser: sernik (pycha) i coś, czego nazwy nie zapamiętałem, a było trochę pistacjowe, wyglądało jak chałwa i smakowało zupełnie inaczej (też bardzo dobre). Do tego kawa. I byliśmy - dwóch dużych facetów - zupełnie usatysfakcjonowani. Acha - ceny za danie ze stekiem są bardzo zachęcające, a za deser z kawą płaci się połowę normalnej stawki. W efekcie bardzo smaczny stekowy lunch z deserem i kawą - wyszedł ok 180 zł. Dodałbym jeszcze, że szef kuchni umiał przygotować mięso we właściwym stopniu wysmażenia. Niespecjalnie mi przypadły noże stekowe: bardziej szarpiące mięso, niż krojące, ale cóż. Nie będę się czepiał (za bardzo...). Obsługa: Szybka, sprawna, uprzejma i kompetentna zarówno w kwestii wyjaśnień jak i sposobu obsługi. Pełna kultura. Nie narzucająca się, ale uważna na tyle, by sprzątnąć ze stołu, gdy jedzenie zostało spożyte. Klimat: Też daję 5*, choć lokalizacja przy dość ruchliwej ulicy Puławskiej, z otwartymi oknami, by stworzyć namiastkę ogródka, wprowadza trochę niemiłego jazgotu przejeżdżających pojazdów. Muzyka puszczana w lokalu nie jest zbyt głośna ani nazbyt uciążliwa. Spokojnie da się rozmawiać. Sam wystrój bardzo sympatyczny a witryna ze stekami nie pozwala zapomnieć, gdzie się przyszło. To nie Wersal tylko steakhouse.

Opinia z Google · 3 miesiące temu
Lidia Sommer

Lidia Sommer

Byliśmy wczoraj z chłopakiem z rezerwacją z finebite w tej restauracji na godzinę 17.00 , żeby sprawdzić czy warto tu przychodzić na steki. Jedzenie było pyszne ale kelner , który nas obsługiwał potraktował nas z góry. Byliśmy ubrani w normalne ubrania, niezbyt elegancko. Kelner stwierdził ,ze zabawne będzie podanie nam na początku rachunku bez rabatu i obserwowanie naszej reakcji. Mój partner poczuł się zakłopotany ,bo nie spodziewał się rachunku wynoszącego 500 zł. Kelner po chwili stwierdził , że żartował i podał właściwy rachunek , który był z rabatem. Odebraliśmy to jako drwinę z jego strony . W trakcie jedzenia byliśmy bardzo zadowoleni i rozmawialiśmy ze przyjdziemy tu jeszcze nie raz ale niestety przez potraktowanie nas przez kelnera jako tych „biednych”? To nie przyjdziemy tam więcej. Kelner jest wizytówką lokalu, a to zachowanie z rachunkiem było karygodne.

Opinia z Google · 3 miesiące temu
Анна Шабан

Анна Шабан

Świętowaliśmy urodziny mojego męża i bardzo nam się podobało. Na przystawkę zamówiliśmy tatar — był bardzo smaczny, idealnie doprawiony, lekko słony, a wszystkie składniki były od razu dobrze wymieszane. Naprawdę bardzo nam smakował. Na danie główne zjedliśmy dwa burgery. Burger z kozim serem był świetny. Mój mąż był bardzo zadowolony z burgera z jalapeño. Osobne podziękowania za focaccię — była rewelacyjna. Chciałabym też wyróżnić panią kelnerkę, która była bardzo miła i uprzejma. Przyniosła nam również tort ze świeczką, dokładnie tak, jak prosiłam. Drinki były wybitne, szczególnie whiskey sour. Na pewno do Was wrócimy.

Opinia z Google · 3 miesiące temu
Milena Łach

Milena Łach

Bardzo fajne miejsce :) dostaliśmy czekadelko - focaccia z oliwą i balsamico - pyszna focaccia. Dalej zjedliśmy na przystawkę tatara wołowego - znakomity! Mięso bardzo dobrej jakości. Na drugie dania poszliśmy w krewetki z Chorizo z bagietką (pyszny sosik do maczania bagietki) oraz ośmiornice, która była zrobiona perfekcyjnie. Na pewno wrócimy spróbować steków. Piliśmy aperolka i whisky sour - whisky sour bardzo dobre. Pan Kelner bardzo miły :)

Opinia z Google · 2 miesiące temu
Alona Barsehian

Alona Barsehian

Byliśmy rodziną i bardzo zadowoleni. Zamawialiśmy tatar , stek, krewetki ,ośmiornice , wszystko nam smakowało!) napewno wrócimy) Pani kelnerka była bardzo miła i uprzejma

Opinia z Google · miesiąc temu

Miejsce polecane w przewodnikach.

  1. Jedzenie

    Steakhouse w Warszawie