W Prime Cut w centrum Warszawy kolację buduje się wokół wołowiny, która trafia na talerz po odpowiednim sezonowaniu. Do wyboru są steki wet aged dojrzewające minimum 14 dni oraz dry aged, sezonowane co najmniej 28 dni, między innymi filet mignon, rib eye, T-bone, tomahawk i chateaubriand.
To miejsce na elegancką kolację, lunch biznesowy albo spotkanie, podczas którego jedzenie ma grać pierwsze skrzypce. Poza stekami można zamówić tatar wołowy, carpaccio, burgery, dania z kaczki i jagnięciny, ryby, ostrygi, krewetki, ośmiornicę, makarony i desery. Karta win, koktajle oraz pełny bar pozwalają dobrać coś do dłuższego posiłku.
Mięso nie jest tu jedyną drogą. W menu znalazł się także stek z kalafiora, więc przy jednym stole mogą usiąść osoby o różnych preferencjach. Do dań dobiera się dodatki i sosy, a część pozycji można zamówić na wynos.
Prime Cut przyciąga przede wszystkim osoby, które chcą sprawdzić różnicę między wet aged a dry aged i wybrać konkretny kawałek wołowiny zamiast przypadkowego dania z grilla. Dla równowagi są też ryby, owoce morza i opcje bez mięsa, a całość można potraktować jako spokojną kolację albo bardziej uroczyste wyjście.