Butchery & Wine.

4,6 2639 opinii
Na podstawie opinii z Google

Butchery & Wine w Warszawie specjalizuje się w stekach, sezonowanej wołowinie i winie, łącząc polskie mięso dry-aged z wołowiną z Argentyny, USA, Australii i Japonii.

Co zjeść

  • Steki dry-aged - polski New York steak i Rib Eye sezonowane od 28 do 90 dni
  • Steki specjalne - Wagyu Hida A5, T-Bone, Chateaubriand dla dwóch osób i polędwica wołowa
  • Przystawki mięsne - tatar wołowy, carpaccio i szpik kostny
  • Dania dodatkowe - owoce morza, dania sezonowe, frytki, sałaty i warzywa z grilla
  • Sosy - pieprzowy, Béarnaise, Madeira i chimichurri

Menu i ceny

KategoriaCena
Przystawkiokoło 24-135 zł
Stekiokoło 69-339 zł za 100 g
Wybrane porcje stekówokoło 149-260 zł
Wina na kieliszkiokoło 34-118 zł

Wina i bar

  • Wina - pozycje na kieliszki, butelki z wielu regionów Europy i świata oraz szampany
  • Bar - koktajle i alkohole mocne
  • Napoje bezalkoholowe - dostępne w karcie

Kolacje grupowe i vouchery

  • Grupy od 12 osób - menu setowe z obsługą kelnerską i sommelierską po polsku lub angielsku
  • Rezerwacje grupowe - do 26 osób, z przedpłatą 50% wartości oferty
  • Vouchery - nominały 300 zł, 500 zł i 1000 zł

Steki przygotowane dokładnie tak, jak trzeba

Goście chwalą jakość mięsa i precyzyjne wysmażenie, szczególnie w przypadku T-bone, chateaubriand i innych kawałków wołowiny. W opiniach pojawia się też wzmianka o możliwości obejrzenia mięsa przed przygotowaniem i porozmawiania o nim z obsługą.

Dodatki dorównują mięsu

Wśród często wyróżnianych dodatków są szparagi, pieczone marchewki, broccolini z migdałami, puree truflowe oraz domowe frytki. Goście szczególnie zapamiętali także pieczonego ziemniaka z sosem i posypką.

Co jeszcze można zamówić?

Opinie wymieniają między innymi tatar, pieczony szpik, ośmiornicę, burratę, foie gras i gravlax. Pojawiają się również pozytywne wzmianki o deserach, takich jak tiramisu, fondant i clafoutis, oraz o szerokim wyborze win.

Uważna i pomocna obsługa

Goście opisują obsługę jako uprzejmą, sprawną i dobrze znającą menu oraz mięso. W opiniach doceniono doradzanie przy wyborze, dbałość o szczegóły, przyjazną atmosferę i sprawne uwzględnianie alergii oraz potrzeb zagranicznych gości.

Zobacz nas na Instagramie.

Butchery&Wine

Butchery&Wine

@butcheryandwine · 6600 obserwujących

Obserwuj

Opinie gości.

4,6 2639 opinii
Monika Dylewska

Monika Dylewska

Sobotnie popołudnie, godzina 17.00 i wizyta w Butchery&Wine, w moim przypadku zarezerwowana z prawie dwutygodniowym wyprzedzeniem. Pan z obsługi uprzedził, że będzie do konsupcji około 1.5h, najwyraźniej po nas przychodziły kolejne osoby. Praktycznie wszystkie stoliki były zajęte, a gdy wychodzili jedni, to zaraz pojawiali się kolejni goście. Na przystawki wybraliśmy pieczony szpik z grzankami z kaparami i cebulą oraz gravlax z rosti, kawiorem, gorzką pomarańczą i serkiem. Obie przystawki bardzo smaczne. Prostota grzanki z kaparami i cebulą mnie urzekła, a połączenie ziemniaka (rosti) I pomarańczy pokazał, że można łączyć coś co pozornie połączyć się nie da, a jednak kwestia tego jak danie będzie przyrządzone. Na danie główne wybraliśmy chateaubriand (hiszpańska wołowina dla 2 osob) Pan kelner przy zamówieniu od razu uprzedził, że waga mięsa to będzie ok 700 gramów (w karcie ceny są podawane za 100 gramów). Dodatki jakie wybraliśmy to pieczone marchewki (pycha!) słodkie, maślane, rozpływające się, broccolini z migdałami oraz puree z truflami. Do tego sos Madeira i berneński. Całość dopełniło parę kieliszków wina Primitivo i tutaj miałam mały zgrzyt. Wybrałam to wino, bo lubię. Po jednym kieliszku zdecydowałam się na drugi (bo lubię...) ale Pan kelner (obsługiwało nas w sumie 3 kelnerów), zasugerował, że może nie jest to najlepsze wino i warto by wybrać inne. Zapytałam jakie, Pan dopytał co wybrałam do jedzenia i ostatecznie uznał, że skoro mi smakuje to mogę zostać przy tym. Lubię kelnerów, którzy przełamują te sztywność "ęą", ale nie wiem czy poczułam się dobrze z informacją, że wybrałam niedobre wino ;) ale można to pominąć, bo całość zrobiła na mnie dobre wrażenie. Kwota na rachunku to około 890 złotych (w tym z automatu dodany 12.5% napiwek za obsługę).

Opinia z Google · rok temu
Edyta Bryk

Edyta Bryk

Zdecydowanie restauracja dla smakoszy lubiących mięso, akurat w takim towarzystwie byliśmy. Karta dość krótka lecz z ciekawym wyborem - by wszystkiego spróbować potrzeba kilku wizyt. Przystawki ciekawe i wyśmienicie przygotowane. Moim wyborem był pieczony szpik - przygotowany świetnie, bez zbędnych ozdobników. Po prostu pieczone kości oraz odświeżającą sałatka z natki pietruszki. Pozostałe przystawki: ośmiornica, mozarella burata, foie gras wykonane i podane perfekcyjnie. Jak na mięsożerców przystało królowała wolowina w różnych odsłonach. Stopień wysmażenia zgodnie z życzeniem i tu także perfekcyjnie wykonanie. Przyznam, że na desery zamierzaliśmy uciec w inne miejsce lecz perfekcyjna obsługa zatrzymała nas namawiając także na słodkości. Tu było bardzo dobrze: tiramisu, fondant czy clafouti - wszystkie bardzo fobrze zrobione. Do tego nasze ulubione shery Pedro Ximenez - bardzo słodkie, wręcz smakujące jak słodzone rodzynki w alkoholu. No cóż takie własnie lubimy, to dla nas smak świąt Bożego Narodzenia. Temperatura idealna - lekko schłodzone. Za stołem same zachwyty, za które bardzo dziękujemy i kuchni i obsłudze sali.

Opinia z Google · 11 miesięcy temu
Adrianna Chamera

Adrianna Chamera

Absolutna perełka na mapie Warszawy. Zjadłam tutaj najlepszego steka w swoim życiu. Niesamowita jakość mięsa i jego przygotowanie - mięso wręcz rozpływało się w ustach. Dodatki również na najwyższym poziomie - frytki robione własnoręcznie, co czuć, sałaty z pysznym dressingiem. Tatar bardzo mięsny, z nieprzesadzoną ilością dodatków, przez co smak mięsa jest na pierwszym miejscu. Obsługa niesamowicie pomocna i ma ogromną wiedzę, potrafi doskonale doradzić. Uważam, że jedzenie mimo że do tanich nie należy, jest warte tych pieniędzy, ponieważ za ceną idzie tutaj również jakość. Na pewno będę wracała tutaj niejednokrotnie i polecam również każdemu.

Opinia z Google · 3 miesiące temu
Sebastian Czekaj

Sebastian Czekaj

Bardzo dobre steki świetnie przyrządzone Tbone 800g dla dwojga. Szparagi pierwsza klasa Karczoch z guacamole niebo w gębie. Chłodnik litewski bardzo dobry ale bez efektu wow. Kolacja dla dwojga z przystawkami cena finalna 822zł. Jedynym zaskoczeniem jak dla mnie było 12,5% z automatu obsługi serwisowej co przełożyło się na rachunek w kwocie około 92 zł. Żadnej informacji na temat dopłaty za usługę serwisową nie znalazłem. Dodam że na kolacji spędziliśmy niewiele ponad godzinę. Pomijając sytuacje z opłatą serwisową lokal świetlny jedzenie 1 klasa absolutny top zasługujący na otrzymaną gwiazdkę Michelin stąd ode mnie też pięć gwiazdek.

Opinia z Google · 3 miesiące temu
Michał Kwaśniewski

Michał Kwaśniewski

Steki przygotowane w punkt. Lepiej chyba by się już nie dalo dało. Dodatki (frytki i szparagi) smaczne. Porcja zupełnie wystarczająca by się solidnie najeść. Obsługa uprzejma i sprawna. Jedyny mankament to parkowanie, bo dosyć ciężko znaleźć wolne miejsce w okolicy.

Opinia z Google · 5 miesięcy temu
Michael Tromer

Michael Tromer

Dziękuję za wspaniałą kolację, którą skończyliśmy zaledwie godzinę temu! Wspaniałe jedzenie, świetny serwis łączący professionalizm, dbałość o detale, przyjazną atmosferę i ogarnięcie alergii oraz zagranicznych gości. Na pewno wrócimy!

Opinia z Google · 4 miesiące temu
Przemysław Pasikowski

Przemysław Pasikowski

Nie wszystkie pozycje do mnie trafiły, ale obsługa nadrobiła wszystko, czuć jakość produktu i należy docenić kelnerów za podejście i otwartość do gości. Miejsce do którego zdecydowanie wrócę i co ciekawe sola była gwiazdą wieczoru 🔥

Opinia z Google · 6 miesięcy temu
Małgorzata Świerk

Małgorzata Świerk

Miejsce z wybitnymi stekami gdzie na głównym planie jest właśnie mięso. Pysznie, steki wysmażone idealnie. Rybka też w punkt. Dodatki luxus. Bardzo miła obsługa. Polecam z całego serca i do zobaczenia 💚💚💚

Opinia z Google · 3 miesiące temu
Holden Wiggin

Holden Wiggin

Restauracja z mięsem stekowym o świetnej jakości. Jakość idzie w parze z cenami, które są bardzo wysokie, zwłaszcza jeśli jest się spoza Warszawy i nie przywykło się płacić za steka 600 zł, nawet jeśli jest ze świetnego gatunkowo mięsa. Poza samą świadomością tego jaki to kawałek mięsa, to sam smak jest naprawdę dobry, ale nie jest to nic, czego nie doświadczyłem w innych, dużo tańszych restauracjach. Pozytywne wrażenie robi "experience", rozmawianie z obsługą o mięsie i oglądanie konkretnych kawałków przed ich smażeniem. Nie wszystkie dodatki były na wysokim poziomie, frytki były bardzo przeciętne. Muszę jednak polecić pieczonego ziemniaka z sosem i posypką - to najlepszy ziemniak, jakiego jadłem w życiu i do tego był bardzo tani, w porównaniu z mięsem. Na steka pójdę gdzie indziej, ale na sam dodatek w postaci pieczonego ziemniaka mógłbym tu wrócić.

Opinia z Google · 11 miesięcy temu
Mateusz Haśkiewicz

Mateusz Haśkiewicz

Jedzenie jest pierwszorzędne, przedniej jakości. Przynoszone jest bardzo szybko, sprawnie. Obsługa miła i zachęcająca... Minus na karcie: 12,5% do każdego stolika. Tak o, bez niczego. Bo SERWIS... który był zwykłą, przyzwoitą obsługą. Nie wyjątkową. Nie ponadprzeciętną. Taką, jakiej oczekuję w miejscu, które już na wstępie pobiera ode mnie pieniądze za danie, napój i atmosferę. Nazwijmy rzeczy po imieniu: to nie jest napiwek. Napiwek to gest, wyraz wdzięczności za coś, co naprawdę zaskoczyło, rozbroiło, zapadło w pamięć. To, co tu stosują, to jednostronne nałożenie opłaty bez żadnego świadczenia wzajemnego, bez mojej zgody, bez możliwości odmowy. To wyłudzenie obudowane w elegancką nazwę. I nie ma tu żadnego uzasadnienia. Ani moralnego, ani logicznego. Jeśli obsługa kosztuje, wlicz to w ceny. Jeśli chcesz nagradzać pracowników, zrób to z własnej marży. Ale nie przerzucaj na mnie obowiązku finansowania swojego modelu biznesowego pod pretekstem, że kelner przyniósł talerz tam, gdzie miał go przynieść. To jest dokładnie jego praca, za którą pracodawca powinien mu zapłacić. Co gorsza, ten model demoralizuje wszystkich. Kelner dostaje napiwek niezależnie od wysiłku, więc po co się starać. Gość płaci za coś, co nie ma żadnej wymiernej wartości dodanej, więc czuje się oszukany. I słusznie. Kuchnia pierwsza liga. Uczciwoość rachunku, ostatnia.

Opinia z Google · 6 miesięcy temu

Miejsce polecane w przewodnikach.

  1. Jedzenie

    Najlepsze steakhousy w Warszawie